Pierwsza gwiazdka: Wenus, Wega czy Kapella?

Zgodnie z tradycją, wigilijne biesiadowanie można zacząć dopiero, gdy na niebie pojawi się corocznie wyczekiwana pierwsza gwiazdka. Nawiązuje ona do Gwiazdy Betlejemskiej, za którą, według historii biblijnej, w noc narodzin Jezusa podążali Trzej Królowie.


Nie ma dziecka, którego wspomnienia z Wigilii nie dotyczyłyby wyglądania w oknie, w poszukiwaniu charakterystycznego jasnego punktu. Często jednak bywa, że w rolę „pierwszej gwiazdki” wcielają się... planety. Dokładnie tak będzie również w tym roku.




Około godziny po zachodzie Słońca, nad kierunkiem południowym i południowo-zachodnim będzie można podziwiać Jowisza, Saturna i nisko nad horyzontem jasną Wenus. Te trzy planety, leżące prawie na jednej linii, będą widoczne w takiej konfiguracji praktycznie do końca roku i właśnie tam wypada szukać ,,pierwszej gwiazdki”.


Trudno jednoznacznie określić ciało astralne, wiodące prym na wigilijnym niebie. W 2019 była to Wenus, natomiast w 2020 koniunkcja Jowisza i Saturna. W tym roku ponownie za faworytkę uznaje się Wenus, niestety ze względu na jej niskie położenie dostrzeżenie może utrudnić zabudowa miejska. Jeżeli jednak koniecznie trzeba podać gwiazdę, to rywalizację o tytuł pierwszej toczą Wega (jedna z najjaśniejszych gwiazd letniego nieba z gwiazdozbioru Lutni) oraz Kapella (nieznacznie ciemniejsza od Wegi, należąca do gwiazdozbioru Woźnicy). Trzeba przy tym pamiętać, że ta kwestia jest niemożliwa do rozstrzygnięcia gołym okiem. Tu, nasz sukces odkrywczy, determinuje wpływ warunków, w których poszukujemy ,,pierwszej gwiazdki”.


Tekst: Nastazja Mroczkowska, IId

 Ostatnie posty              
 Archiwum                       
 Podążaj za nami    
  • Facebook Basic Square
  • YouTube Social  Icon